Recenzja Netflix „Sturgill Simpson Presents: Sound and Fury”: przesyłaj strumieniowo czy pomiń?

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Zwycięzcy Eurowizji, Måneskin, nie są winni zażywania narkotyków na miejscu

Płeć i skóra: Ktoś podniecony przez topless, z zawiązanymi oczami wojowniczki kabuki, tancerki liniowe w pasty? Tak, ja też nie wiem.



Nasze ujęcie: Oto, gdzie staram się to wszystko zrozumieć: (drapie się po głowie) (przegląda Twittera) (przerzuca notatki) (pije kawę) (pije kawę) (pije kawę) (pije więcej kawy) Nie sądzę, że powinniśmy żeby nadać temu sens.



Och, jest tu komentarz polityczny, który łączy ze sobą niektóre z tych fascynująco odmiennych i wizualnie kreatywnych winiet – nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że Simpson z pewnością zatrąbił część swoich potencjalnych fanów, będąc głośno anty-Trumpem i pro-kontrolą broni. Znak miasta Nadziei określa je jako sanktuarium i jest w zasadzie niezaludnione. Postać wpełza do śmietnika, w którym mieszka, i jest ozdobiona pistoletem, który nie zabija ludzi. Zły facet w garniturze może być dyrektorem generalnym, dyrektorem generalnym lub dyrektorem generalnym, wybierz sam. Oczywiste jest, że jest to postamerykańska pokalipsa, w której różni bohaterowie walczą z bezimiennymi marionetkami, a wszystko to wydaje się dość celowe i napędzane jakąś słuszną, konfrontacyjną wściekłością i furią.

Nasze wezwanie: PRZESYŁAJCIE TO. Nie możesz powiedzieć, że to nudne.

John Serba jest niezależnym pisarzem i krytykiem filmowym mieszkającym w Grand Rapids w stanie Michigan. Przeczytaj więcej o jego pracy na johnserbaatlarge.com lub śledź go na Twitterze: @johnserba .



Strumień Sturgill Simpson prezentuje: Dźwięk i wściekłość w serwisie Netflix