Gwiezdne Wojny: Wizje wyróżnia się w tłumie treści związanych z Gwiezdnymi Wojnami na Disney+ i jest to zgodne z projektem. Zamiast trzymać się kanonu i dostosowywać się do kreatywnych barier postawionych przez Lucasfilm, Gwiezdne Wojny: Wizje pozwala zewnętrznym studiom animacji filtrować estetykę i pomysły serii poprzez ich nieokiełznaną wyobraźnię. Rezultatem jest seria krótkich filmów o Gwiezdnych Wojnach, trwających od 11 do 18 minut, prezentujących zaskakująco świeże i całkowicie nieprzewidywalne ujęcia. I podczas gdy sezon 1 przekazał klucze 9 studiom animacji w Japonii, sezon 2 przyjmuje prawdziwie globalne podejście.
jak streamować paramount plus
GWIEZDNE WOJNY: WIZJE : STRUMIEŃ CZY POMIŃ?
Strzał otwierający: Rzadkie przedstawienie korytarza statku, przedstawione w kilku prostych, malarskich liniach przypominających na wpół wymazany plan. Droid w kształcie kuli – bardziej przypominający Gwiazdę Śmierci wielkości kufla niż BB-8 – wtacza się do kadru.
Istota: Premierowy odcinek Gwiezdne Wojny: Wizje Sezon 2 to film krótkometrażowy zatytułowany Sith, stworzony przez hiszpańskie studio animacji El Guiri i scenarzystę/reżysera Rodrigo Blaasa (Łowcy trolli). Krótkie gwiazdy Lola (głos Napad pieniędzy Ursula Corberó), była uczennica Sithów, której spokojne życie z dala od wojny zostaje przerwane przez jej starego mistrza (Luis Tosar), Lorda Sithów, który chce spełnić starą obietnicę Loli. Krótki film trwa tylko 14 minut, więc jeszcze trochę i wykraczamy poza sedno sprawy.
Jakie programy Ci to przypomni? Absolutnie nie Łowcy trolli przynajmniej estetycznie. Wygląd tego krótkometrażowego filmu, zanim świat Loli zapełni się wszystkimi opresyjnymi czerwieniami i czernią reprezentującymi Sithów, jest niemal skrzyżowaniem a-ha – przełomowy Take On Me i łamanie zasad zwariowane Melodie klasyczny Kaczy Amuck.
Strzał na pożegnanie: Statek Loli wyrusza w kolejną przygodę, gdy czarna pustka kosmosu znika, pozostawiając trzy planety – jedną czerwoną, jedną żółtą i jedną niebieską – na jaskrawo białym tle.
obserwuj cały sprzęt!

Zdjęcie: Disney+
Śpiąca Gwiazda: Mam słabość do dobrych droidów, a dzielny towarzysz Loli, E2, jest cholernie dobrym droidem. Wiesz, że film krótki spełnia swoje zadanie, gdy w ciągu kilku minut przechodzisz od spotkania z postacią do całkowitego zaangażowania w jej przetrwanie.
Nasze podejście: Dla fanów Gwiezdnych Wojen, którzy nie są także miłośnikami globalnej animacji, Gwiezdne Wojny: Wizje może wydawać się trudnym zadaniem do sprzedania. Przede wszystkim jest niekanoniczny, a fani Gwiezdnych Wojen mogą być obsesyjnie wybredni w tym temacie. Odcinki również niekoniecznie zawierają jakiekolwiek istniejące wcześniej postacie (Sith tego nie robi), a filmy krótkometrażowe różnią się tematyką, od akcji w stylu samurajskim po Scotta Pilgrima - rock and rollowa przygoda. Dla wielu fanów Gwiezdnych Wojen wszystko to może wydawać się negatywne, ale tak naprawdę jest w tym tylko jedna rzecz niewłaściwa Gwiezdne Wojny: Wizje jest to, że może być po prostu za dobrze.
Ogólnie rzecz biorąc, Gwiezdne Wojny: Wizje to najprostszy dowód dziedzictwa i trwałego znaczenia Gwiezdnych Wojen. Wielokrotnie niezwykłe jest obserwowanie, jak studia animacji opowiadają historie z Gwiezdnych Wojen, wolne od typowych pułapek Gwiezdnych Wojen. Krótkie spodenki nawet nie sprawiają wrażenia dekonstrukcji serii, czego można by się spodziewać po zagranicznych studiach wybierających twarze, bitwy, statki, broń i stworzenia, które chcą uwzględnić, wykluczyć lub zmienić. Zamiast tego każdy Wizje część przedstawia samodzielną historię, która nadal wydaje się w pełni częścią serii i jest zgodna z oryginałem George'a Lucasa, cóż, wizja .

Zdjęcie: Disney+
na jakim kanale grają dziś szefowie?
Weźmy na przykład Sitha. W całości nie ma znanych projektów, a nawet miecze świetlne wyglądają inaczej w impresjonistycznym stylu El Guiri Studio. Ostrza nie wyglądają tak jak lekkie plamy farby nałożonej na płótno. Ponieważ nie ma doskonałych wskazówek wizualnych w skali 1:1 sygnalizujących, że Sith to historia z Gwiezdnych Wojen, fascynujące jest zbadanie, dlaczego nadal wydaje się to historią z Gwiezdnych Wojen. Sith zakłada, że opowieść przypomina historię Gwiezdnych Wojen, gdy opowiada o słabszym obliczu swojej przeszłości, pokonywaniu z góry określonego losu i przejmowaniu kontroli nad narracją. Bitwy na miecze świetlne i urocze droidy też są świetne, ale to zarozumiałość Gwiezdne Wojny: Wizje wymaga, aby gawędziarze kopali głębiej.
Dlatego Gwiezdne Wojny: Wizje wydaje się, że to najlepsze Gwiezdne Wojny, jakie mieliśmy przez cały rok, zwłaszcza po wyjściu z Mandalorianin sezon, który można obszernie opisać jako poziom powierzchniowy. Gwiezdne Wojny: Wizje wydaje się ostry, ryzykowny i ekscytujący – nawet jeśli krótki film jest celowo uroczy. Każde krótkie oddaje uczucie prawdziwego natknięcia się na coś dziwaczny emisja na podstawowym kablu o 22:45 lub 5:30 rano – i ta dziwna historia to także a Gwiezdne Wojny fabuła. Dla wszystkich, którzy weszli do serii wraz z reedycjami z 1997 roku i później: Gwiezdne Wojny: Wizje to najdokładniejsze odtworzenie tego, co czułem podczas oglądania Nowa nadzieja na pełnoekranowym VHS po raz pierwszy w mrocznych wiekach serii późnych lat 80. i wczesnych 90. Każdy odcinek przypomina dawne Rozszerzone Uniwersum, na długo przed nazwaniem go UE, kiedy najwyraźniej nie było nikogo odpowiedzialnego za upewnienie się, że którakolwiek gra RPG pasuje do komiksów, powieści lub gier na PC.
Dlatego Gwiezdne Wojny: Wizje może być za dobrze. Z każdym rozdziałem udowadnia, że nie potrzebujesz pisanek, aktorów filmowych ani nawet ciągłości, aby opowiedzieć porywającą historię w tym wszechświecie. Umieszczenie tych wizji obok, powiedzmy, Książka Boby Fetta I Mandalorianin Sezon 3 i sprawia, że chcesz, aby Lucasfilm nieco rozluźnił panowanie. Okazuje się, że Gwiezdne Wojny najbardziej przypominają Gwiezdne Wojny, gdy przeczą wszelkim oczekiwaniom.
Nasze wezwanie: STRUMNUJ GO i pozwól, aby przepłynęła przez Ciebie miłość do Gwiezdnych Wojen, jaką daje ten serial.