Streamuj lub pomiń: „Just Call Out My Name” w HBO Max, słodko nostalgicznym filmie koncertowym o dwóch ikonach boomu

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Powered by Reelgood

Biały boomers po prostu stracił gówno: HBO Max właśnie zadebiutował Carole King i James Taylor: Po prostu zawołaj moje imię , film dokumentalny/koncertowy ukazujący najważniejsze momenty trasy koncertowej legendarnego duetu lite rocka z 2010 roku. Ani nie chwilę za wzcześnie! Wydarzenia w filmie wydarzyły się na tyle dawno temu, że w gruncie rzeczy jest nostalgiczny za nostalgią za wszechobecnymi piosenkami z początku lat 70. XX wieku. Nie mam odpowiedzi na pytanie, dlaczego film nie został wydany w 2011 roku, ale uznanie dla muzycznej współpracy, że magazyn Rolling Stone (i tylko magazyn Rolling Stone) prawdopodobnie zajmuje naprawdę wysokie miejsce na jakiejś liście najlepszych rzeczy, które kiedykolwiek pojawiają się lepiej późno niż nigdy.



PO PROSTU WYWOŁAJ MOJE IMIĘ : STRUMIENIOWAĆ CZY POMINĄĆ?

Istota: W 1970 roku Taylor i King zagrali swój pierwszy wspólny koncert w słynnym klubie Troubadour w Hollywood. To był początek pięknego – stuprocentowo platonicznego! – przyjaźni, w której razem tworzyli piękną muzykę i przepraszam za frazesy, ale w tym przypadku to prawda. Śpiewali sobie nawzajem pieśni, zachęcali i uzupełniali się nawzajem i harmonizowali jak herbata i miód. Czterdzieści lat później postanowili uczcić swoje zbieżność trasą koncertową ponad 50 randek, a teraz, 12 lat później, mamy celebrację tej uroczystości, wspomnienie pamięci, która przyniosła tyle radości tak wielu ludziom 52 lata temu, a potem znowu 12 lat temu, a teraz znowu oficjalnie po raz trzeci, z tym filmem.



Po prostu zawołaj moje imię rozpoczyna się fragmentami, w których prowadzący późnowieczorne talk-show (Leno, Carson, Letterman) przedstawiają Taylora lub Kinga lub obu, a następnie krótki fragment Oprah chwalącej Taylora, ale co ona myśli o Kingu, NIKT NIE WIE. Odtąd nie będzie punktu widzenia prezentowanego poza kręgiem King-Taylor, więc do diabła z kontekstem, przejdźmy do muzyki, która stanowi większość filmu. Obejrzyj klip, na którym King śpiewa So Far Away we wczesnych latach 70., a następnie płynnie przechodzi do wykonania tej samej piosenki w 2010 r., ilustrując, jak jej głos zmienił się z uroczego na piękny. jest – ale nie oczekuj więcej takich przemyślanych porównań lub sprytnego montażu, ponieważ odtąd reżyser Frank Marshall trzyma się nowoczesnych występów i krótkich fragmentów nagrań zza kulis i wywiadów.

Przygotujcie się więc na łatwe do słuchania piosenki, których może nie jesteście fanami, ale pewnie i tak dobrze znacie: It’s Too Late, Sweet Baby James, Fire and Rain, You’ve Got a Friend i wiele innych. Za kulisami King i Taylor opracowują setlistę i dzielą się frustrująco krótkimi anegdotami, np. inspiracją dla niektórych piosenek lub tym, jak King spędziła dekadę swojej kariery pisząc piosenki dla innych, zanim Taylor zwerbował ją do gry na pianinie dla swojego zespołu , i prawie popchnął ją na scenę, by zaśpiewała swój własny materiał. Spotykamy ich zespół na trasie Troubadour, głównych członków tych samych muzyków, którzy wspierali ich w 1970 roku; mają mnóstwo pełnych miłości pochwał dla Kinga i Taylora i oferują mały wgląd w ich dynamikę. Pod koniec otrzymujemy bieżące wywiady z Taylorem i Kingiem, którzy z miłością spoglądają wstecz na czas, kiedy z miłością spoglądali wstecz na czas, kiedy robili to samo, z wyjątkiem tego, że byli młodsi.

Zdjęcie: CNN



canelo walka pay per view

Jakie filmy będą Ci przypominać?: Marshall również wyreżyserował Bee Gees: jak naprawić złamane serce , więc dodaj w tym dokumencie o Orłach ( Historia Orłów ) i ten o zespole ( Kiedyś byli braćmi: Robbie Robertson i zespół ) i zrób z tego dzień – ale tylko wtedy, gdy masz jakieś 68 lat.

Wydajność warta obejrzenia: King wciąż obdarza namacalną pasją It’s Too Late, a Taylor podczas świetnego wykonania Country Road w przekonujący, zabawny i wściekły sposób rozciąga słowo country do 3,5, może nawet czterech sylab.



Pamiętny dialog: Taylor wbija w nos podczas pierwszego numeru trasy: jest ze mną od bardzo, bardzo dawna i czuję się dobrze, on śpiewa.

Płeć i skóra: Powiedziałem, że jest to w stu procentach platoniczne i tak już zostało!

Nasze ujęcie: Łatwo jest być trochę cynicznym w stosunku do przyjemnych dźwięków z 1972 roku, z jego żałosnymi i szczerymi tekstami, delikatnie dobieranymi palcami gitar i czułym fortepianem – to ścieżka dźwiękowa do stosu kwiecistych, szczerych kartek z życzeniami. Ale w występach Kinga i Taylora nie ma nic sztucznego; kiedy się owijają, owijają się bliżej You Can Close Your Eyes, ona chowa twarz w jego ramieniu i ściska garść jego koszuli, gdy się obejmują, zanim wynurza się z zarośniętymi oczami, by podziękować tłumowi. A to tylko dla hokejowej stodoły pełnej randos w Pittsburghu.

Więc Po prostu zawołaj moje imię , zgrabna produkcja, która balansuje niebezpiecznie blisko materiałów czysto promocyjnych, jest po prostu celebracją tych piosenek, uchwyconych w cyfrowym bursztynie 2010 roku, abyśmy mogli docenić w 2022 roku. Jeśli chcesz poznać szczegółowy harmonogram zawodowych przedsięwzięć Taylora i Kinga, przeczytaj Chyba z Wikipedii. Emocje, które dzielili na scenie w 1970 roku i ponownie 40 lat później, były prawdziwe, a piosenki nigdy nie wychodziły jako produkty produkowane do masowej konsumpcji. I nawet jeśli Marshall przedstawia związek Kinga i Taylora jako niewiele więcej niż Rzecz, która się wydarzyła – z minimalnymi szczegółami i bez wzmianki o jakimkolwiek konflikcie – film sugeruje, że piosenki opowiadają historię i że czystość ich związku wyrażała te piosenki dla świat, którym można się cieszyć. Kupię to.

Nasze wezwanie: Carole King i James Taylor: Po prostu zawołaj moje imię to miły, ciepły, czuły dokument o miłych, ciepłych, czułych ludziach, którzy pisali i śpiewali miłe, ciepłe, czułe piosenki. STREAM IT, ale pamiętaj, że to bardzo FFO: Tylko dla fanów.

John Serba jest niezależnym pisarzem i krytykiem filmowym mieszkającym w Grand Rapids w stanie Michigan. Przeczytaj więcej o jego pracy na johnserbaatlarge.com .