Podsumowanie 4 odcinka „American Gigolo”: Prostytutka o złotym sercu

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Jest w tym zarówno słodycz, jak i poczucie humoru Żigoł amerykański które były prawie niemożliwe do zobaczenia w oparciu o materiał źródłowy. W pewnym sensie ma to jednak sens. Nie można obsadzić aktora tak naturalnie uduchowionego jak Jon Bernthal w roli pechowego byłego kanciarza, nie próbując odrobiny czułości, ani nie obsadzić komika, który potrafi grać śmiertelnie tak samo jak Rosie O'Donnell, nie dając jej jakiejś śmiesznej sprawy do załatwienia. Umiejętnie napisany przez Emily Kaczmarek i wyreżyserowany przez weterana sztuki i telewizji Gregga Arakiego, odcinek tego tygodnia („Nic nie jest prawdziwe, ale dziewczyna”) doskonale oddaje te atuty.





Fabuły są łatwe do naśladowania – prawie do przesady, szczerze, jako niemal ciągłe retrospekcje do poprzednich odcinków i okazjonalne narracje głosowe powtarzające dialog z poprzedniego scena są zbyt grube i przypominają nam rzeczy, które już doskonale znamy. Niech tak będzie!

Niechętny do ponownego oszukiwania, Julian przyjmuje drogiego klienta dzięki uprzejmości swojej przyjaciółki (?) Isabelle, aby zapłacić kosztowny rachunek za weterynarza za tego uroczego psa, który śledzi go po tym, jak został potrącony przez samochód. (Jej właścicielką jest młoda kobieta bez domu, której nie stać na to z własnej kieszeni, podobnie jak Julian.) Co za niesamowite uzasadnienie, jakie program wymyślił, żeby Julian wrócił do pracy!

W każdym razie, klientka, Anne (Heather Mazur, zostawia wszystko na podłodze), jest bluźnierczą i zatwardziałą szefową techniki z Nowego Jorku, która przyjeżdża do miasta, by wziąć udział w jej zjeździe licealnym. Kiedy stchórzy, zabiera Juliana do baru, gdzie pieprzy się z nią w łazience. Na razie w porządku.



Ale potem jedzie pijana i prawie wjeżdża na przeciwny ruch, zmuszając Juliana do złapania kierownicy i skłaniając go, by zapytał ją, co się naprawdę dzieje. Przyznaje, że przed laty zabiła swojego chłopaka z liceum w wypadku podczas jazdy pod wpływem alkoholu, tragedii, za którą dzięki bogatym rodzicom nigdy nie została ukarana. Bez kary czuje, że nie może żyć dalej.

Ale kiedy Julian wskazuje, że dosłownie przeleciała przez kraj, próbując bezpośrednio zmierzyć się ze swoją przeszłością, zbiera się i postanawia sama wziąć udział w zjeździe, aby nie sprawiać wrażenia, że ​​kiedykolwiek kochała kogoś po śmierci swojego chłopaka. Daje także Julianowi 10 000 $, które natychmiast przekazuje weterynarzowi. Ooooo.



Tymczasem detektyw Sunday kontynuuje śledztwo w sprawie morderstw związanych z Julianem. Isabelle, która upiera się, że jej interes jest całkowicie uzasadniony, nie daje jej nic. Ale matka Juliana to inna historia. Kiedy Sunday pojawia się w jej przyczepie, ucieka na pustynię tylko po to, by zatoczyć się do tyłu i zemdleć pod koniec upalnego dnia. Sunday opiekuje się nią, przygotowuje jej zimną kąpiel i obserwuje przyczepę, odkrywając, że podczas gdy wszystko inne jest pokryte śmieciami, pokój Juliana/Johnny'ego zachował się jak w bursztynie.

To żartuje ze wspomnieniami matki o tym, dlaczego Johnny odszedł: przynajmniej w jej umyśle przypomina, że ​​wysłała go do prywatnej szkoły w Los Angeles, żeby oderwał go od sąsiada, który go molestował. (Zrobiono to na polecenie jego matki, jeśli pamiętasz). Kiedy ta ujawnia, że ​​kobieta, która go zabrała, nazywała się Olga – znana do niedzieli jako zabity były alfons Juliana – kolejny element życia Juliana wskakuje na swoje miejsce.

Jadąc do domu, Sunday dzwoni do swojej byłej kobiety o imieniu Rachel (Heather McComb). Współczują im z powodu nieudanego związku, a Rachel pociesza Niedzielę dawno zmarłą młodszego brata, stratą, którą wychowała zarówno z Isabelle, jak i mamą Juliana, w rocznicę… tego, co mu się przydarzyło.

Potem Sunday idzie na siłownię i zostaje zaproszona na randkę przez Palomę (Melinna Bobadilla), recepcjonistkę, z którą już wykazano, że ma komicznie oczywistą chemię seksualną. Wszystko nadchodzi w niedzielę! W każdym razie jedno.

Wreszcie jest Michelle, była dziewczyna Juliana. W retrospekcji dowiadujemy się, że planowali oficjalne spotkanie, kiedy Michelle opuściła męża w noc morderstwa kobiety, która miała być jego ostatnim klientem. (Całkiem zbieg okoliczności!) Dowiadujemy się również, że podczas pobytu w więzieniu Julian zakończył związek, zamiast pozwolić Michelle powiedzieć swojemu mężowi i, miejmy nadzieję, wykorzystać jego pieniądze na obronę niewinności Juliana.

Obecnie Michelle martwi się o swojego zaginionego syna Colina (duh) i jego potencjalne problemy prawne związane z morderstwem nauczyciela, który go molestował. Panish, ochroniarz jej męża, który… Właściwie zabił ją, wymyśla sposób na uwolnienie Colina (i siebie!) z haczyka: niech Michelle wrobi w to Juliana, ponieważ jego zdjęcie i tak było na miejscu zbrodni. Kiedy Michelle nie może przez to przejść, Panish bierze na siebie opowiedzenie gliniarzom tej przykrywki. Zobaczymy, czy ktoś ugryzie, jak sądzę.

Przeglądając moje notatki na temat tego odcinka, uderza mnie, no cóż, jak bardzo uderzyła mnie życzliwość Juliana i Sundaya wobec obcych. Nawet gdy był popieprzony alkoholem i colą, Julian osobiście zabrał psa do weterynarza, upewnił się, że jego właściciel wie, gdzie jest, i zapłacił rachunek za leczenie szczeniaka. Jest tak samo ostrożny z uczuciami Anny, jak z fizycznym samopoczuciem psa. I choć jego matka początkowo uciekła w niedzielę, detektyw czeka na jej powrót, starannie dba o jej powrót do zdrowia i przeprasza za niesłuszne oskarżenie Juliana o morderstwo, za które trafił do więzienia. Pod ich diametralnie odmiennymi (i moralnie wątpliwymi, w zależności od twojego punktu widzenia) zawodami, oboje są przyzwoitymi ludźmi.

I znowu, serial gra w szczególności na mocne strony O'Donnell jako komika. Jest zabawna, gdy Isabelle podaje jej napój, który jest bardziej owocowy niż wodą. Jest przezabawna, kiedy próbuje i natychmiast, to znaczy w ciągu pięciu sekund, nie udaje się gonić jego matki na pustynię. („Przestań biec! Zwolnij!”, krzyczy na uciekającą kobietę, gdy ona sama, zgadłeś, zwalnia i przestaje biec.) Jest zabawna z Palomą, gdy powtarza powody, dla których nie ma partnera w pracy lub w życiu dosłownie: „Jestem zepsuty, jestem ustawiony na swoje sposoby i lubię pracować sam”.

Jeśli chodzi o Bernthala, koleś robi się naprawdę seksowny w tym odcinku – mniej zaskakujący element serialu niż życzliwość lub komedia, być może, ale ważny. Uwielbiałem sposób, w jaki instynktownie się uśmiechał, kiedy mówił „Cześć” do Anne podczas ich pierwszej rozmowy telefonicznej, jakby jego zaklęcia zabójcy biedronki nie można było wyłączyć, nawet gdy jest sam. Scena seksu w łazience jest zarówno gorąca, jak i, no cóż, trochę obrzydliwa, jak czasami gorące rzeczy mogą być; Anne zwija się bosymi stopami, jedna z nich spoczywa na desce klozetowej, gdy uderzają o ścianę.

Jest tam też sekwencja ćwiczeń, która pochodzi prosto z podręcznika Richarda Gere, jeśli lubisz takie rzeczy. Kto by nie był? Tylko spójrz na faceta! Co z radością zrobię przez kolejne cztery odcinki w tym sezonie, jeśli serial będzie tak zabawny na tak wiele sposobów.

Sean T. Collins ( @TheSeAntcollins ) pisze o TV dla Toczący Kamień , Sęp , New York Times , oraz gdziekolwiek będzie go mieć , naprawdę. On i jego rodzina mieszkają na Long Island.